(32) 43 50 829
info@pro-arte.pl

3. Pałace magnackie: Ballestremów, Donnersmarcków, Schaffgotschów, Hochbergów, Thiele-Wincklerów, von Ratiborów, Baildonów

3. Pałace magnackie: Ballestremów, Donnersmarcków, Schaffgotschów, Hochbergów, Thiele-Wincklerów, von Ratiborów, Baildonów

opublikowano: 2017-09-01

To trzecia odsłona naszego cyklu Architektura śląska. Tym razem napiszemy o wybranych pałacach magnatów i potentatów z Górnego Śląska. Szlak magnackich budowli na Śląsku jest imponujący. Przepych, bogactwo, rozmach planów, kompleksowe przedsięwzięcia robią dziś niezwykłe wrażenie. Pałac, zespół parkowy, stajnie, gorzelnia, budynki administracji ( oficyny, pałace kawalera), kaplice domowe stanowiły zespół budynków, spełniających najróżniejsze funkcje, które służyły najbliższemu otoczeniu i rodzinie szlachty górnośląskiej. Na końcu prezentacji znajdziecie adresy omawianych obiektów do wprowadzenia do nawigacji samochodowej. Opracowanie ma charakter popularyzatorski i niekomercyjny.


BALLESTREMOWIE 
Ta rodzina potentatów gospodarczych, milionerów i filantropów wyowdziła się  najprawdopodobniej z Turynu. Protoplasta rodu Giovanni Baptista Angelo Ballestrero di Castellengo w wieku kilkunastu lat opuścił pólnocną Italię i osiadł  w Weimarze. Początkowo był paziem we dworze, a następnie wstąpił do armii, gdzie dosłużył się stopnia podpułkownika. Wówczas też zaczął podpisywać się Johann Ballestrem. W 1740 roku wybuchła wojna śląska pomiędzy Austrią (Habsburgami) i Prusami (Hohenzollernami), walka toczyła się o władania nad Śląskiem Górnym i Dolnym. W 1748 r. stacjonujący tam Johann wziął za żonę Marię Elżbietę Augustę  von Stechow, córkę barona, który w 1737 r. kupił dobra pławniowickie, Biskupice oraz Rudę. 
 
 
Powiększenie posiadłości okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ na tym terenie odkryto węgiel. Syn von Stechowa miał trzy córki w związku z czym właścicielem baronowego majoratu (niepodzielnego majątku) został Johann Ballestrem. Było to w roku 1798, gdy władze pruskie wówczas nobilitowały (nadały tytuł szlachecki) jego syna Karola Franciszka Ballestrema, zatwierdziły herb. Doradcą dziedzica został Karol Godula (późniejszy legendarny król cynku), pieniądze zainwestowano w górnictwo, przemysł.
 
 
Po bezdzietnej śmierci Karola Franciszka majorat przejął Karol Ludwik Ballestrem jego młodszy brat. On oraz jego syn (Karol Wolfgang) zaufali Goduli, który prowadził w ich imieniu nowe inwestycje i reprezentował interesy majoratu do swojej śmierci w 1848 r. Karol Wolfgang zmarł w 1879 r.  Przez te lata majątek zamienił się w fortunę. Włości przejął jeden z najznamienitszych członków rodziny Franciszek Karol, światły hrabia mówiący po niemiecku, polsku, francusku. Walczył na wojnie z Austrią (1866 r.) i Francją (1870-71), a następnie zaangażował się politycznie. Współtworzył Partię Centrum, w parlamencie pruskim pełnił zaszczytną i ważną funkcję prezydenta. Wzrost pozycji pociągnął za sobą konieczność rozbudowy i przebudowy starej rezydencji w Pławniowicach. Nastąpiła ona w latach 1882-1885.  
W 1910 Franciszek Karol umiera, jego miejsce zajmuje Walenty-Wolfgang (pan w Szklarach Górnych, musi teraz zarządzać dwoma majątkami), który po dekadzie również odchodzi z tego świata.
 
 
Ostatnim przedwojennym dziedzicem Pławniowic zostaje hrabia Mikołaj von Ballestrem, młodszy brat Walentego. Mają  W 1944 r. ze Śląska do Turyngii ucieka jego żona Anna wraz z dziećmi. W styczniu 1945 hrabia z najstarszym synem Walentym próbują bezskutecznie interweniować w Berlinie w sprawie uwięzionej w niemieckim obozie koncentracyjnym bratowej Lagi von Ballestrem (członkini antyhitlerowskiego ruchu oporu, ratowała Żydów przez wojnę). Później udają się do posiadłości w Szklarach Górnych (pod Lubinem). Mając świadomość tego, że zbliża się Armia Czerwona Mikołaj ucieka wraz z dziećmi brata Fryderyka Leopolda przez Drezno, gdzie w pociągu zabija ich alianckie bombardowanie dywanowe. Uwiecznione w literaturze książką Kurta Vonneguta Rzeźnia numer pięć. Zostają pochowani w mogile zbiorowej w Heidefreidhof. Hrabina przeprowadziła się do Bawarii wraz z dziećmi. 
 
Front pałacu w Pławniowicach, piękna czerwona cegła klinkierowa wyróżnia obiekt. Podobną znajdziemy w Pałacu Kawalera w Świerklańcu oraz w części pałacu Donnersmarcków w Krowiarkach. Ogród i pałac są w bardzo dobrym stanie, zarządza nim diecezja gliwicka. Wstęp na teren obiektu jest płatny, zwiedzanie również. Budynek był wzniesiony na planie podkowy. [fot. onet.pl]
 
Tył obiektu prezentuje się niemniej okazale, można się spierać, która część jest piękniejsza. Na zdjęciu dziedziniec maryjny. Park został zmniejszony, jest za to zadbany. [fot. onet.pl]
 
W 1899 r. Franciszek Karol i jego syn Walenty Wolfgang weszli w posiadanie Szklar Górnych na Dolnym Śląsku. W 1725 roku wybudowano tu pałac w stylu francuskim. Został on przebudowany w 1900 r. Dobudowano wówczas taras, pawilon kopułowy, powiększono ogród. Walenty Wolfgang i Agnieszka von Stolberg-Stolberg wiedli tu szczęśliwe życie. Tu urodziły się dziewięcio ich dzieci (m.in. Mikołaj oraz Monika, o których piszemy poniżej). Szklary Górne pod Lubinem był to ostatni śląski przystanek Mikołaja von Ballestrema przed jego tragiczną śmiercią. Należał do jego brata Huberta von Ballestrema. Męża Lagi von Ballestrem. Po wojnie znajdował się tu PGR, a w latach transformacji, czyli po 1989 r. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy.
Lagi von Ballestrem - (So'oa'emalelagi Solf, Gräfin von Ballestrem) (ur. 31 sierpnia 1909 na Samoa, zm. 14 września 1955 w Bonn) - córka Hanny Solf i Wilhelma Solfa, uczestniczka antyhitlerowskiego ruchu oporu. Jej życie było niezwykle ciekawe. Urodziła się w niemieckiej kolonii na Samoa w czasie, gdy jej ojciec był gubernatorem wyspy. Jej imię pochodzi z języka krajowców, a "Lagi" to zdrobnienie. Do lat 30. przebywała wraz z pierwszym mężem inż. Wolfgangiem Mohrem w Chinach. W 1938 przyjechała do Niemiec, dołączając do matki, sympatyzującej z opozycją antyhitlerowską. W 1940 wyszła za mąż za Huberta Grafa von Ballestrem (zm. 1995). Ballestremowie byli właścicielami obszernego kompleksu majątkowego w Szklarach Górnych (widoczny na zdjęciu powyżej). W czasie wojny Lagi, angażowała się w ruch antyhitlerowski, pomagając ludności żydowskiej. W 1944 została aresztowana i osadzona w obozie Ravensbrück, a następnie w berlińskim więzieniu Moabit. Starania o jej uwolnienie podejmowane m.in. przez brata męża - hrabiego Mikołaja von Ballestrem nie powiodły się. Zaś jej mąż został wysłany na front wschodni. Uratowała się wraz z matką, gdy w czasie nalotu alianckiego na Berlin zniszczone zostało więzienie, gdzie były osadzone. Zmarła po wojnie, mając 47 lat. 
 
 

Co ciekawe, siostrą Huberta von Ballestrema, dziedzica Szklar Górnych pod Lubinem, była błogosławiona kościoła katolickiego Maria-Gabrielis (Monika von Ballestrem ur.29.03.1905 r.), która 1 kwietnia 1945 zginęła śmiercią męczeńską zamordowana przez żołnierzy Armii Czerwonej w klasztorze Franciszkanek Misjonarek Nadziei w Kietrzu, chroniąc przed gwałtem inną siostrę zakonną. 5 kwietnia 1927 roku Monika wstępuje do Zgromadzenia misyjnego Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi w Wiedniu. Podczas ceremonii obłóczyn otrzymuje imię zakonne: s. Maria Gabrielis. Staje w szeregi Wspólnoty Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi bez tytułu rodowego, bez przywilejów, jako jedna z tych, które łączy jeden cel, służyć najuboższym, najmniejszym na wzór Jezusa i św. Franciszka. Więcej informacji na temat tej zapomnianej śląskiej szlachcianki i błogosławionej: 

 
 
 
 
Kochcice należały do rodziny Ballestremów od 1903 r. Zakupił je Franciszek Karol dla swego syna Ludwika Karola. Obecny budynek powstał 1906-1909 r. Fasadę frontową poprzedzono efektownym podjazdem. Obecnie mieści się w nim Wojewódzki Ośrodek Rehabilitacji.
 
DONNERSMARCKOWIE
Początki tego rodu datuje się na drugą połowę XIV wieku i miejscowości Spiski Czwartek (niem. Donnersmarck) w okolicach Lewoczy na Spiszu na Słowacji. Legenda łączy ich ze znanym i zasłużonym w tym rejonie rodem Turzonów (byli burmistrzami Krakowa, a na Śląsku władali przez blisko półwieku 1517-1548 Pszczyną, na Słowacji należał do nich Zamek Orawski). Jan II został powołany na dwór Habsburgów. Zasłynął tam jako światły humanista, korespondujący z Erazmem z Rotterdamu, Marcinem Lutrem. Po nominacji na kanonika udał się na Śląsk do Wrocławia, został też proboszczem w Świdnicy. Wiążac historię swego rodu z Dolnym i Górnym Śląskiem. Dawał pożyczki cesarzowi austriackiemu Rudolfowi II w zamian żądając zastawów ziemskich w ten sposób wszedł w posiadania dóbr zamkowych Racibórz, bogumińskich, Tarnowskich Gór, Bytomia. Cesarz okazał się niewypłacalny, więc nadał w zamian Hencklom przywileje: immunitet sądowy, podatkowy oraz swobodę handlu piwem i winem. Ród otrzymał godność dziedzicznego hrabiego cesarstwa, wysoko i dobrze urodzonego. Dzieci Jana II przejęły po nim część bogumińską i bytomsko-tanogórską - tworząc dwie linie rodu. Ta pierwsza po wojnie prusko-austriackiej o Śląsk (1742 r.) zostało częściowo w Austrii (z wyjątkiem Bogumina za rzeką) a druga w Prusach. Linia Bogumińska wygasła z początkiem XIX wieku. Natomiast bytomsko-tarnogórska linia podzieliła się na na starszą bytomsko-siemianowicką (katolicka) i młodszą tarnogórsko-świerklaniecką (protestancka).
 
W linii bytomsko-siemianowickiej dzieci Hugona I utworzyły linię z siedzibami w Siemianowicach, Brynku oraz Krowiarkach (po Hugonie II) oraz po Łazarzu IV Nakle, Ramułtowicach oraz po Arturze w Karyntii (dziś Niemcy). Łazarz IV był przez trzy lata posłem partii Centrum w Reichstagu, zmarł w Nakle Śląskim w 1914 r. Jego syn Edvin Henckel von Donnersmarck również zasiadał w Reichstagu a po powstaniach śląskich i przyłączeniu Nakład do II Rzeczypospolitej Polskiej zadeklarował współracę z władzami i kościołem polskim. Przewodniczył mniejszości niemieckiej w na Śląsku w latach 1925-1929. 
Hugon I posiadal działające od lat 20 XIX wieku kopalnie Zwang, Hugo, Zjednoczone Kopalnie Siemianowice, Radzionków, hutę Antonina, huty cynku, walcownie blachy, kopalnien rud cynku i żelaza, wapienniki, a także ponad 16 tysięcy hektarów lasów. Po plebiscycie przeorganizowano produkcję. Rozwijano tę po stronie niemieckiej, a po polskiej ograniczano.
W linii tarnogórsko-świerklanieckiej Karol IV Łazarz uruchomił hutę Florian, kopalnię Alfons, Concordia w Zabrzu i majątek przekazał synowi Guido Henckel von Donnersmarck, skutecznie inwestował i powiększał majątek ojca, tworząc spółkę Śląskie Kopalnie i Cynkownie z siedzibą w Lipinach. Do spółki należały kopalnie Andaluzja w Piekarach Śląskich, Karsten-Centrum w Bytomiu. Uruchomił hutę Donnersmarck, w 1855 r. rozpoczął drążenie kopalni Guido (dziś kopalnia-muzeum , zakład jest znany z Łyska z pokładu Idy Gustawa Morcinka), następnie powstały wydobywcze obiekty Deutschland w Świętochłowicach, Schlesien w Chropaczowie, hutę Guidotto (tamże) oraz działających do dziś Donnersmarck w Chwałowicach, następnie fabrykę celulozy i papiernie w Kaletach. Interesy prowadził też poza Śląskiem: hutę pod Szczecinem, kopalnię rud w Szwecji, udziały w kopalniach cynku w południowej Francji i na Sardynii, kopalnie rud w Karyntii, udziały w walcowniach w Oświęcimiu, Dziedzicach, pod Budapesztem, a w Sosnowcu (zabór rosyjski) hutę Puszkin (później Staszic). Poza tym dokupił ziemie: Górne Hajduki (Chorzów), Czarny Las koło Bytomia, Boguszowice koło Rybnika. Posiadał też gorzelnię w Świerklańcu, Woźnikach i Mikulczycach, trzy tartaki i bażanciarnię w Reptach.
Dużym sukcesem dyplomatyczno-strategicznym było doradzenie kanclerzowi Bismarckowi, by zażądał po wojnie francusko-niemieckiej (1871 r.) spłacenia kontrybucji wysokości 5 a 1 miliarda franków w złocie (jak pierwotnie uważano). Francja wywiązała się z nałożonego zadośćuczynienia z półrocznym wyprzedzeniem. Za zasługi został podniesiony do godności książęcej i uzyskał tytuł Furst Henckel von Donnersmarck w 1901 r. Na początku XX wieku Guido należał do piątki najbogatszych ludzi w Niemczech. W 1908 r. uplasował się na drugiej pozycji w tym gronie.


Ze starszą o 11 lat Teresą Lachman, znaną też jako Blanka de Paiva (znaną postacią francuksiej socjety) nie miał dzieci. To dla niej kazał zbudować w 1876 r. Mały Wersal w Świerklańcu. Po śmierci żony 1887 r. ożenił się ponownie z Katarzyną Slepcow. Miał z nią synów Guidotta oraz Krafta. Guido zmarł w 1916 r. został pochowany w Świerklańcu. Majątek odziedziczyli synowie. Po podziale Górnego Śląska zdecydowana część majątku została po stronie polskiej. Pałac spłonął w 1945 r. podpalony najprawdopodobniej przez szabrowników. Bramę z pałacu przeniesiono do chorzowskiego zoo. Po pałacu pozostał fundament, fontanny, park oraz Pałac Kawalera, w którym mieści się dziś restauracja.
 
 
Krowiarki od tyłu, od strony parku. Pierwszy pałac powstał w 1826 r. z inicjatywy rodu Strachwitz. W latach 1852-1877 obiekt przebudowano gruntownie przez nowych posiadaczy, czyli ród von Gashcin, z którego pochodziła żona Hugo II Henckel von Donnersmarcka. Zainwestowano w otoczenie, powstał rozległy park, a w miejsce dawnego otoczenia parkowego wzniesiono folwark. [fot. majka d. Żródło http://majkad.blogspot.com/2010/10/krowiarki.html]



Front z widoczną, a dziś  zdemontowaną wieżą i porzuconą przed pałacem iglicą, hełmem. Lewa część pałacu w klinkierze podobnym do pławniowickiego. W narożnikach znajdują się większe wieże. Powierzchnia pałacu wynosi ok 6500 m2. Pałac ma 30 piwnic na parterze i piętrach jest 115 sal. W Pałacu mieszkał najmłodszy syn Hugona II - Edgar. A od 1939 r. właścicielem był Hans II hrabai von Henkcel-Gaschin. Pałac jako jedyny przetrwał wojnę w nienaruszonym stanie. Po wojnie był siedzibą szkoły partyjnej, domu dziecka, przedszkola, szpitala. W latach 80 został opuszczony, skazując go na zniszczenie. Po 1989 r. został zabezpieczony prowizorycznie, a 10 lat temu w 2007 roku przejęła go firma z luksemburskim kapitałem. Od tego czasu pałac niszczeje w umiarkowanym stopniu, nowy właściciel nie wywiązał się ze wszystkich obietnic. Odnowiono mauzoleum, uprzątnięto park, przygotowano edukacyjne  ścieżki przyrodnicze, właściciel zarabia na sesjach zdjęciowych (głównie ślubnych) w pałacowych wnętrzach. 


Brynek własność rodziny wrocławskich kupców Rosenthalów z 1829 r. W 1904 r. nabył ją Hugo Henckel von Donnersmarck i zlecił gruntowną przebudowę, dającą znacznie bardziej okazały pałac. Wzniesiono go na planie podkowy w stylu eklektycznym. Elewacja frontowa z portykami kolumnowymi. Elewacja tylna z dwiema ośmiobocznymi wieżami nakrytymi hełmami cebulastymi i tarasem z kamienną balustradą i emporą kaplicową połączoną z pałacem przeszklonym łącznikiem. 
Donnersmarckowie w 1939 roku po rozpoczęciu wojny zostali zmuszeni do opuszczenia pałacu, który służył za placówkę dla Hitlerjugend. Rodzina hrabiego zamieszkała w dawnych oficynach. Dziś mieści się w nich szkoła w Brynku. Stajnie i oficyny oraz wieża wodna są wykonane z pięknej czerwonej cegłu.  Po wojnie wygląd pałacu się nie zmienił. Urządzono w nim Technikum Leśne wraz z dormitorium w pałacu. Szkoła działa po dziś dzień. 

Pałac w Siemianowicach Śląskich przechodzi gruntowną rewitalizację, która powinna się zakończyć w tym roku. Ten obiekt Donnersmarckowie weszli w posiadanie pałacu w 1718 r. Był to majątek żony Karola Józefa Henckel von Donnersmarck. Obiekt znalazł się w centrum zagłębia przemysłowego, dlatego pełnił raczej funkcje reprezentacyjne. By na początku XX wieku zostać przekazany dla zarządu dyrektorów koncernu. W 1945 budynek przejęła kopalnia Siemianowice. Urządzono w nim przedszkole, szkołę górniczą, a także mieszkania. Od końca lat 60 ubiegłego wieku niszczał. Dziś jego los się odmienia na dobre.  


Nakło Śląskie - majątek rodu od 1695 r. tworzył pierwotnie niewielki murowany zamek rycerski. Nowy obiekt powstał w 1858 r. wzniesiony przez Łazarza IV Henckel von Donnersmarcka. Początkowo rezydencja letnia, później po śmierci głowy tej lini rodu, główna siedziba. Rozbudowany w 1891 r. na planie prostokątą, wówczas podwyższono charakterystyczną wieżę. Mieściła się tu stadnina koni wyścigowych, hodowano owce. Pałac rozszabrowano z wyposażenia, a po wojnie utworzono tu Liceum Rolnicze, kilkadziesiąt lat później galerię sztuki naiwnej "Barwy Śląska", a dziś Nakielskie Centrum Kultury inicjujące ciekawe wydarzenia kulturalne: wystawy, spotkania, koncerty. 


Stare Tarnowice, Tarnowskie Góry - renesansowy zamek obronny z wewnętrznymi krużgankami. Donnersmarckowie kupili go w 1820 wraz z okolicznymi wsiami. Po II wojnie światowej były tu PGR. W 2000 roku wszedł w ręce prywatne i został skrupulatnie odnowiony, zarządzany przez Fundację Kompleks Zamkowy Tarnowice Stare.


Chałupki/Bogumin- pierwsze zapiski o zamku w tej miejscowości pochodzą z XVI wieku, majątek należał do Jerzego Hohenzollerna. Donnersmarckowie weszli w posiadanie bogumińskich dóbr, a w tym Chałupek w 1623 r. W 1682 r. wraz ze wzrostem pozycji rodu przebudowano zamek w stylu barokowym z cylindryczną wieżą. Po wojnie śląskiej zamek został po części pruskiej, a majątek za rzeką w austriackiej. W 1803 roku bezpotomnie umarł ostatni Donnersmarck z linii bogumińskiej. Dziś kaplica grobowa jest w Czechach, a zamek/pałac w Polsce. Obecnie mieści się tam hotel i restauracja. 

SCHAFFGOTSCHOWIE 
Dolnośląski ród związany z Górnym Śląskiem od momentu przejęcia dziedzictwa Karola Godulli, zarządcy dóbr Ballestremów. To dzięki przedsiębiorczemu Godulli i jego dziedziczce, córce gospodyni domu Godulli Joannie Gryczik (po nobilitacji von Schomberg-Godulla) Schaffgotschowie związali swój los z tą ziemią. Śmiała oraz przedsiębiorcza Joanna odpowiadała jako uniwersalna spadkobierczyni za kierownictwo i administację dóbr Godulli. Małżeństwo z Schaffgotschami oznaczało połączenie się z rodem o średniowiecznej proweniencji, odgrywającym znaczną rolę na ziemiach Kotliny Jeleniogórskiej (Cieplice-Jelenia Góra, dawne zamki-grody Chojnik, Gryf, zamek w Starej Kamienicy) oraz Świdnicy. Ożenek był sytuacją, którą dziś nazwalibyśmy małżeństwem strategicznie rozsądnym, z obupólną korzyścią (biznesem win-win): dobre szlacheckie nazwisko w zamian za fortunę Godulli. Joanna jako córka gospodyni nie miała szans na jakikolwiek awans społeczny, dzięki spadkowi i małżeństwu jej los się odmienił.  
Początki rodu Schaffgotschów sięgają XIII wieku, a w XIV wieku weszli w posiadanie zamku Chojnik. Gotsche I nabył Kowary, a jego syn stał się wójtem Jeleniej Góry, wszedł w posiadanie Cieplic, zamku Gryf i Gryfowa Śląskiego. Z początkiem piętnastego wieku rodowym zamkiem został malowniczo usytuowany Chojnik. Ród Schaffów został Schaffgotschami w podzięce za łaskawy los i zasługi protoplastów noszących imię Gotschów. [fot. wikipedia.pl]

Założycielem linii śląskiej (a właściwie dolnośląskiej) był Kacper, siedzibą był pałac w Karpnikach. Dziś to usytuowany na wodzie pałac, wchodzący w skład luksusowych hoteli historycznych. Więcej na www.zamekkarpniki.pl [fot. wikipedia.pl]



W połowie 1858 roku Hans Ulryk von Schaffgotsch poprzez małżeństwo z Joanną Gryczik von Schomberg-Godulla zapoczątkował górnośląską linię Schaffgotschów. Małżeństwo można było uznać za mezalians, gdyż zubożały hrabia (bez praw do dziedziczenia ordynacji) ożenił się córką gosposi (w chwili przejęciu spadku 6 letnią półsierotą, niezwiazaną z Godullą najmniejszym pokrewieństwem). Przejęcie majątku było kłopotliwe, ponieważ siostrzeńcy Godulli rościli sobie prawo do spadku. Po ewentualnej przedwczesnej, bezpotomnej śmierci Joanny byli oni głównymi spadkobiorcami. Dlatego istniało realne zagrożenie dla jej życia. Wykonawcą testamentu był Maksymilian Scheffler, przyjaciel Godulli. Za jej wychowanie miała odpowiadać Emilia Lukas (dziedziczka w Bełku, spadkobierczyni po Johnie Baildonie), która przeniosła ją do Wrocławia, gdzie Joanna uczyła się u tamtejszych urszulanek do osiągnięcia pełnoletniości. To w willi Schefflera spotkała Hansa Ulryka von Schaffgotsch. W międzyczasie opiekun dziedziczki wystarał się o nobilitację podopiecznej, na jej herbie znalazł sie pyrlik (ciężki młot) i żelozko (przecinak do skał). Od momentu uszlachetnienia nosiła ona miano Schomberg-Godulla od dzielnic dzisiejszej Rudy Śląskiej i Bytomia, którymi zarządzała (Szombierki i Godula). 

Uroczystość ślubna odbyła się 15.11.1858 r. Honory domu pełnili opiekunowie prawni Joanny: Emilia Lukas i jej mąż Antoni Gemander z Bełku. Po ślubie małżonkowie zamieszkali w willi Schefflera przy obecnej ulicy Ogrodowej , a potem przenieśli się do nowej rezydencji przy ulicy Świdnickiej. Hrabia dla swojej żony i pracowników nauczył się mówić po polsku i zaczął zwalczać antypolskie akcje, głosował na Partię Centrum, z której później wyszedł Wojciech Korfanty. 

Emilia Lukas i Antoni Gemander oraz Maksymilian Scheffler zakupili dla młodych ziemie pod Grodkowem w Kopicach oraz podgliwicki, mikołowski Chudów i Paniowy. Ważna w tym przypadku była bliskość Bełku, majątku Lukas-Gemanderów. Jednak siedzibą rodu zostały Kopice, gruntownie przebudowane w 1863 r. przez Karla Lüdecke (autor pałacu w Tworkowie, nieopodal Chałupek w bliskości krzyżanowickich dóbr von Lichnowskich, autor projektów pałaców w Biechowie i Tułowicach). Jednak Kopice były jego największym przedsięwzięciem. 




Joanna z Hansem Ulrykiem mieli czworo dzieci. Dzięki starannemu wykształceniu i nienagannym manierom świetnie odnalazła się wśród arystokracji, jej dzieci dobrze wyszły za mąż. Joanna sukcesywnie powiększała majątek. Gdy skończyła się koniunktura na rudy cynku i ołowiu, to sprzedali huty i kopalnie, inwestując w pola górnicze węgla kamiennego na terenach Szombierek, Bobrka, Orzegowa, Rudy i Bytomia, dając pracę okolicznej ludności oraz przybyszom z Królestwa Polskiego, Galicji i głębi Prus. Joanna zmarła w 1901, a jej mąż w 1915 roku. Spadkobiercą został jedyny syn Hans Karol (drugie imię po Karolu Goduli), który zmarł przedwcześnie po dwóch latach od przejęcia majątku. Dlatego dziedzicem został wnuk Hans Ulryk ożeniony z hrabianką Zofią Henckel von Donnersmarck. Doczekał się z nią sześciorga dzieci. Sam umarł w 1943 r. W 1945 r. rodzina opuściała Śląsk. 


Fot. :https://www.facebook.com/kopice.org

HOCHBERGOWIE

Hochberg (pełny tytuł brzmi: Fürst von Pleß (tytuł "Fürst" oznacza najwyższy rangą ród szlachecki w dawnych Prusach tożsamy z książęcością, browary Tyskie, które założyli Hochbergowie do dziś mają w ofercie piwo Książęce, którego nazwa odnosi się do tytułu właścicieli, ten sam kontekst przywoływany jest w kontekście reklam tej marki), Reichsgraf von Hochberg, Freiherr zu Fürstenstein) – ród ten przybył na Dolny Śląsk z Miśni w Saksonii w końcu XIII w. W śląskich dokumentach jest notowany od 1290 r. Do XVII w. pisał się von Hoberg. W XV w. podzielił się na linie: szlachecką z Dobrocina koło Dzierżoniowa, wymarłą już baronowską z Buczynki koło Lubina, hrabiowską z Książa - Wałbrzych i Roztoki koło Jawora. Z linii hrabiowskiej powstała linia książęca z Książa oraz Pszczyny. 
Siedziba w Pszczynie to rezydencja w stylu klasycystycznym, nakryta dachem mansardowym, otaczają ją oficyny oraz mieszkania służby oraz piękny i zadbany park. W samej Pszczynie można znaleźć wiele architektonicznych perełek, ulice willowe wiodące do dworca kolejowego, a także budynek administracji książecej, tzw. Paleję, która niestety niszczeje, wykupiona od miasta przez nowego właściciela.

Promnice to pałacyk myśliwski należący pierwotnie do Promnitzów, później zaś Hochbergów, wybudowany w technologii  muru pruskiego, niezwykle malowniczy usytuowany w puszczy pszczyńskiej na pograniczu Kobióra/Pszczyny/Tych. Miejsce to obecnie jest znaną restauracją pełną wiekowych myśliwskich trofeów, którą chętnie odwiedzali celebryci i politycy, o czym dobitnie świadczą zgromadzone tam fotografie. 





Syn Hansa Heinricha VHans Heinrich VI z Książa i Mieroszowa 20 maja 1791 ożenił się z księżniczką Anną Emilią von Anhalt-Coethen-Pless (zm. 1 listopada 1830). Ich syn – książę Hans Heinrich X (ur. 2 grudnia 1806) otrzymał w spadku po Anhaltach Księstwo Pszczyńskie. Ożeniony z Otylią Filipiną von Stechow dał początek linii Hochbergów z Pszczyny (Hochberg von Pless). W 1850 r. król pruski nadał Hansowi Heinrichowi X dziedziczony w primogeniturze tytuł księcia von Pless, który został przekazany najstarszemu potomkowi – Hansowi Heinrichowi XI (ur. 1833), który panował od 1855 r. do śmierci w 1907 r. W 50 rocznicę panowania (w 1905 r.) otrzymał osobisty tytuł herzoga, tak więc jego pełny tytuł brzmiał: Fürst und Herzog von Pless. Książę piastował także godność Wielkiego Łowczego Cesarstwa.

Po Hansie Heinrichu XI panował Hans Heinrich XV (Jan Henryk XV) (ur. 1861, zm. 1938), za jego czasów na zamku pszczyńskim podczas I wojny światowej znajdowała się główna kwatera i siedziba sztabu wojsk niemieckich w latach 1914–1917. Po Hansie Heinrichu XV w latach 1938–1984 głową rodu był Hans Heinrich XVII (zm. 1984) oraz Alexander (zm. 1984). Prawie wszyscy potomkowie Hochbergów nosili od XVII w. imiona Hans Heinrich, a więc numerowano ich w kolejności urodzenia, nie panowania.
Głową rodu jest, obecnie mieszkający w Monachium, książę Bolko VI von Hochberg (ur. 1936). Jego ojciec nosił to samo imię, a matką była macocha jego ojca. Ponieważ syn odbił młodszą żonę swojemu ojcu Hansowi Heinrychowi XV. Dziadek Bolko VI był w 1918 roku szykowany na Króla Śląska, który miał być niepodległym Państwem niezależnym od Polski, ale ze względu na narodowość hipotetycznego króla, zależną od Prus. Mapa tego terytorium pokrywała się z rozległością dóbr Książąt Pszczyńskich i obejmowała terytorium od Dolnego Śląska, aż po granicę Górnego Śląska z Małopolską za Pszczyną.

Niezwykle ciekawą postacią była Maria Teresa Oliwia Hochberg nazywana częsciej Daisy. Bardzo ciekawy dokument jej życia przedstawiają jej  dzienniki zatytułowane Taniec na wulkanie. Uchodziła za kobietę silną, o wyrazistej osobowości i niespotykanej urodzie. Uroczystości ślubne Daisy i Hansa Heinricha XV odbyły się w Opactwie Westminsterskim, jej ojcem chrzestnym był Winston Churchill. Jednak dość sztywna etykieta oraz nienajlepsze relacje z małżonkiem utrudniały Daisy szczęśliwe życie. Mąż miał jedną z największych fortun Prus, mimo to małżeństwo nie przetrwało długo, bo do 1923 roku.  Po rozwodzie jej mąż w 1925 roku poślubił Klotyldę de Silva y Gonzales de Candamo, która uwiodła najmłodszego syna Hansa Heinricha XV - Bolka i poczęła z nim dzieci Bolko Konstantego (1936 r.) i Hedwig Marię Daisy (1934 r.). Kolejne małżeństwo starego księcia zakończyło się skandalem.

 Z Daisy miał troje synów: Bolko (widoczny na zdjęciu po lewej, zginął po przesłuchaniu go przez gestapo w 22.06.1936, tuż po wielkim skandalu, gdy na jaw wyszedł jego romans z macochą), Aleksandra zwanego Lexelem (jego życie to materiał na film, służba u Andersa, walka po stronie Polski w II wojnie światowej, przedwojenne próby ożenku z księżniczką rumuńską, skandal obyczajowy z rzęźnikiem i chłopcami ze stajni z Książa w roli głównej, śmierć na Teneryfie u boku wieloletniego parntera, dziedziczącego pamiątki rodzinne) oraz Hansa Heinricha XVII (najstarszy z rodu, już przed wojną zamieszkał w Londynie u boku krewnych swej matki Daisy, jego majątkiem, zubożałytm znacznie, komisarycznie zarządzała Rzesza, przez wojnę uznawany za obywatela wrogiego państwa, ostatecznie zrzekł się niemieckiego obywatelstwa służył w samoobronie lotniczej, po wojnie i utracie majątku na rzecz nowego porządku jałtańskiego, na mocy którego jego majątki stały się częścią Polski, jako Henry Pless wiódł skromne życie, prowadząc biznes, m.in. udoskonalając proces suszenia drewna sprowadzanego z Kanady, nigdy nie pogodził się z bratem Lexelem. Zmarł w 1984). Ich ojciec zmarł 31.01.1938 na zawał serca w hotelu Ritz w Paryżu. Pochowano go o w parku w Pszycznie w skromnej mogile na tzw. jaskółczym wzgórzu obok Bolko, który zmarł dwa lata przed nim. Z powodu wojny nigdy nie przeniesiono ich zwłok do mauzoleum w Książu. 

Gniazdem rodowym i w ocenie wielu najpiękniejszym pałacem Polski jest siedziba rodowa Hochbergów w Książu, nieopodał Wałbrzycha. Ród sprawił, że Świdnica, Świebodzin i Wałbrzych stały się centrum przemysłu oraz ważnym punktem na mapie arystokratycznej socjety. Obiekt jest imponujący, a jego historia domaga się obszernego omówienia. 

Dla Daisy była tam m.in. stadnina koni, stary zamek Furstenstein, malowniczne domki w stylu cottage house jak z bajki, które księżna nazwała Ma Fantasie oraz Jeziorko Daisy, po dawnym wyrobisku wapieni z przystanią oraz romantycznymi ruinami. 

Inne pałace gałęzi rodu Hochbergów to Roztoka ok 10 km od Jawora i tyle samo od Strzegomia. Barokowy pałac ma kształt czworoboku z wewnętrznym dziedzińcem i otoczony jest malowniczą fosą. Ponad bryłę wystaje wieża. 


TIELE-WINCKLEROWIE
Założycielem tej linii śląskiego rodu szlacheckiego był Hubert (1823-1893), który poprzez małżeństwo z Waleską von Winckler (1829-1880), przejął fortunę zgromadzoną przez jej ojca Franza von Wincklera (1803-1851). To na jej część na pograniczu Żor/Palowic działała huta Waleska z dwoma piecami i odlewnią żeliwa. Przestała działać ok. 1855. W Palowicach znajduje się pałacyk myśliwski, niestety bardzo zaniedbany. 
Na mocy przywileju księcia meklemburskiego mógł połączyć herby i nazwiska swoje oraz żony. Nazwiska von Tiele-Winckler używają także jego potomkowie z drugiego małżeństwa z hrabianką Różą von Schulenburg. W 1905 r. wdowa Róża (1847-1930) oraz dzieci uzyskały dziedziczny tytuł pruskich baronów.

Pałac w Miechowicach (dziś dzielnica Bytomia)był siedzibą rodu Tiele-Wincklerów do roku 1925, gdy został odsprzedany przez jednego ze spadkobierców spółce górniczej. 27 stycznia 1945 roku został ograbiony i spalony przez Armię Czerwoną. Pozostały po nim tylko ruiny oficyny oraz kupa gruzu. W Miechowicach znajduje się też dom dobrodziejki Matki Ewy, która będąc protestancką zakonnicą, czyli diakonis otwarła blisko kilkadziesiąt domów dziecka. Obiekt sfinansował ojciec. Ta córka Huberta i Waleski po przejściu na protestantyzm była założycielką zgromadzenia diakonis „Ostoja Pokoju”. Żyła w latach 1866-1930.




Główną śląską rezydencją Tiele-Wincklerów był pałac w Mosznej. Nazywany śląskim Disneylandem - obiekt, który obok książa zobaczyć powinien każdy. Budowla powstała w połowie wieku XVIII jako pałac barokowy. Obecny zamek zaczął powstawać w roku 1896, gdyż nocą 2/3 czerwca tego samego roku barokowy pałac częściowo spłonął Stary pałac został odbudowany w pierwotnym kształcie, a do roku 1900 powstała część wschodnia w stylu neogotyckim z oranżerią, a w latach 1911–1913 dobudowano skrzydło zachodnie w stylu neorenesansowym. Park jest częścią parku krajobrazowego z cennym drzewostanem i rzadkimi skupiskami rododendronów. Pałac jak większość śląskich obiektów tego typu (chlubny wyjątek to Pszczyna) został w 1945 ograbiony z wyposażenia przez armię radziecką. Dziś działa tu ośrodek leczenia nerwic nauczycieli oraz hotel z restauracją. Możliwe jest też zwiedzanie. Szczególne wrażenie sprawia westybul oraz sala balowa z oranżerią. 

VON RATIBOROWIE
Rodzina książęca von Ratibor und Corvey – to boczna linia rodu Hohenlohe-Schillingsfürst wywodzącego się z niemieckiego arystokratycznego rodu Hohenlohe. Za najstarszego przedstawiciela rodu uznaje się Krafta zu Hohenlohe. Siedzibą miał być gród Hohlach koło Uffenheim w Bawarii. Do końca II wojny światowej siedzibą von Ratiborów były Rudy Raciborskie i Corvey (w obu przypadkach zarekwirowane, zsekularyzowane opactwa). Na Śląsku miało to miejsce w 1810. Obecnie pałac znów jest w rękach kleru, gruntownie odnowiony i oddany do zwiedzania. Tereny otaczające park i lasy, stawy od Raciborza do Żor od nazwy zakonu rezydującego od wieków na tych ziemiach zostały nazwane Park Krajobrazowy - Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich rozpościera się na powierzchni 49 387 hektarów.

Dwukrotnie przedstawiciele rodu sprawowali najwyższą władzę w zakonie krzyżackim. Wielkimi mistrzami zakonu byli w latach: 1244–1249 – Heinrich III von Hohenlohe (zm. 1249 r.) i 1297–1303 Gottfried von Hohenlohe (zm. 1310 r.). 
Tytuł Herzog von Ratibor und Fürst von Corvey przysługiwał jedynie pierworodnemu synowi, pozostali mogli się tytułować Prinz von Ratibor und Corvey, a córki Prinzessin von Ratibor und Corvey. Książę, któremu przysługiwał tytuł Herzog von Ratibor mógł także posługiwać się intytulacją Wasza Książęca Mość (niem. Seine Durchlaucht). Również w wyniku ożenku kolejnym książętom raciborskim dodawano kolejne człony nazwisk po kądzieli. W rodzinie książęcej von Ratibor pierworodny syn otrzymywał zawsze imię Wiktor i był także księciem następcą (niem. Erbprinz). Po śmierci panującego księcia książę następca otrzymywał tytuły Herzog von Ratibor i Fürst von Corvey.
Oba małżeństwa landgrafa Wiktora Amadeusza von Hessen-Rothenburg były bezdzietne, dlatego za namową drugiej żony, Elżbiety zu Hohenlohe-Langenburg przekazał swój majątek jej dwóm bratankom – Wiktorowi i Klodwigowi, książętom zu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingsfürst. Wiktor jako pierworodny syn otrzymał księstwo raciborskie i sekularyzowane opactwo Corvey w Nadrenii i Północnej Westfalii, natomiast Klodwig majątek w Hesji.
15 października 1840 Wiktor złożył hołd królowi pruskiemu, Fryderykowi Wilhelmowi IV, który nadał mu godność książęcą. Wiktor I miał prawo od tej pory tytułować się jako książę von Ratibor i książę von Corvey, a jego pełne nazwisko brzmiało: Wiktor I Maurycy Karol Franciszek 1. Herzog von Ratibor und 1. Fürst von Corvey, Prinz zu Hohenlohe-Schillingsfürst. 19 kwietnia 1845 poślubił księżniczkę Amélie zu Fürstenberg. Pod koniec panowania Wiktora I majątek książąt raciborskich stanowiło opactwo w Corvey, a także grunty w powiatach raciborskim, rybnickim, gliwickim i oleskim o łącznej powierzchni ponad 32,5 tys. hektarów. Za sprawą pierwszego księcia raciborskiego siedzibą rodu stało się byłe opactwo cystersów w Rudach (ponieważ zostało zsekularyzowane przez rząd Prus, jak wszystkie zakony w Rzeszy). Dziedzictwo Wiktora przekształcone zostało w ordynację, która od tej pory stanowiła niezbywalny i niepodzielny majątek rodowy. W całości przechodził on na jednego spadkobiercę, zazwyczaj pierworodnego syna. 30 stycznia 1893 zmarł Wiktor I Maurycy, a nowym księciem von Ratibor został Wiktor II Amadeusz.

Wiktor II Amadeusz został drugim księciem von Ratibor w wieku 46 lat, a jego pełne nazwisko brzmiało: Wiktor II Amadeusz 2. Herzog von Ratibor und 2. Fürst von Corvey, Prinz zu Hohenlohe-Schillingsfürst. Po małżeństwie z hrabianką Marią von Breunner-Enkevoirth, które zostało zawarte 19 czerwca 1877, Wiktor II uzyskał prawo przyjęcia dla swoich następców nazwiska swojej żony, Breunner-Enkevoirth. W związku z tym faktem następcy Wiktora II mieli możliwość dziedziczenia majątków tego rodu w Austrii, w tym zamku Grafenegg. 8 czerwca 1910 córka Wiktora, Agata Karolina poślubiła księcia pruskiego z dynastii Hohenzollernów, Fryderyka Wilhelma. Wiktor II zmarł 9 sierpnia 1923, a kolejnym księciem został Wiktor III August.

Wiktor III August został trzecim księciem von Ratibor w wieku 44 lat, a jego pełne nazwisko brzmiało: Wiktor III August Maria 3.Herzog von Ratibor, 3. Fürst von Corvey, Prinz zu Hohenlohe-Schillingsfürst-Breunner-Enkevoirth. 19 listopada 1910 poślubił księżnę Elżbietą zu Öttingen-Öttingen und Öttingen-Spielberg. 12 lutego 1916 urodził im się syn pierworodny, Wiktor IV Albrecht. Spośród sześciorga dzieci mieli jeszcze jednego syna, urodzonego 23 października 1920 Franciszka I Albrechta. W 1926 Franciszek I został adoptowany przez swoją ciotkę Klementynę von Metternich-Sándor, która nie doczekała się własnych dzieci. W ten oto sposób Franciszek, który nie był pierworodnym Wiktora III dziedziczył dobra w Austrii i na Węgrzech po ciotce. Franciszek przyjął także nazwisko po ciotce.

18 września 1939 pod Modlinem zestrzelony polską tankietką przez podchorążego Romana Orlika (na zdjęciu po prawej) zginął książę następca, Wiktor IV (w randze porucznika, klepsydra po lewej), który prowadził czołg marki Szkoda, po zajęciu Czechosłowacji wchodzący w wyposażenie Wermachtu. W związku z tym po śmierci Wiktora III, 11 listopada 1945, kolejnym księciem został książę Franciszek. Pochowany został w rodzinnej krypcie pod kruchtą zachodnią kościoła parafialnego w Rudach, koło Raciborza. Pogrzeb odbył się ze wszystkimi honorami wojskowymi, a jego metalową wojskową trumnę okrywała flaga ze swastyką, którą według relacji świadków miała zdjąć jego matka, Elżbieta. Na temat śmierci Wiktora IV krąży do dziś szereg domysłów. Nie brakuje nawet takich, że powołanie do wojska i skierowanie w 1939 r. na pierwszą linię frontu było karą dla jego ojca za krytyczny stosunek do faszystów.
Franciszek I stał się czwartym księciem von Ratibor w wieku 25 lat, a jego pełne nazwisko brzmiało Franciszek I Albrecht Maksymilian Wolfgang Józef Tadeusz Maria Metternich-Sándor 4.Herzog von Ratibor, 4. Fürst von Corvey, Prinz zu Hohenlohe-Schillingsfürst-Breunner-Enkevoirth. 2 października 1962 poślubił hrabiankę Izabellę zu Salm-Reifferscheidt-Krautheim und Dyck. Franciszek I zmarł 25 czerwca 2009, a kolejnym księciem został jego pierworodny syn, Wiktor V Marcin. Wiktor V Marcin został piątym księciem von Ratibor w wieku 45 lat, a jego pełne nazwisko brzmi: Viktor V Martin Metternich-Sándor 5. Herzog von Ratibor, 5. Fürst von Corvey, Prinz zu Hohenlohe-Schillingsfürst-Breunner-Enkevoirth.

BAILDONOWIE
To reprezentaci potentatów przemysłowych związanych ze Śląskiem. John Baildon był inżynierem i prekursorem hutnictwa, w wieku 17 lat poznał Fryderyka Redena dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego Prus i za jego namową przyjął zaproszenie na Śląsk. Tam w 1804 roku ożenił się z córką majętnego gliwickiego kupca włoskiego pochodzenia - Heleną Galli. Po śmierci teścia przejął jego majątek i został właścicielem dwóch kopalni (właściwie szybów odkrywkowych) w Bełku i Czerwionce, inicjatorem powstania huty w Gliwicach, huty żelaza w Bytowie oraz walcowni blachy w Blachowni oraz huty ""Baildon" w Katowicach. Przez większość czasu mieszkał w Gliwicach, choć bywał także w odziedziczonym po teściach dworu w Bełku, nie zachowanym po dziś dzień. O tym wątku pisaliśmy już w naszym cyklu przy




John Baildon został pochowany na cmentarzu hutniczym w Gliwicach w 1846 roku. W 1852 r. jego syn Artur Baildon sprzedał Bełk również, wspominanemu w naszych opowieściach, Antoniemu Gemanderowi. A za uzyskane w ten sposób pieniądze nabył  dobra Łubie za Gliwicami. W 1911 roku nastąpiła przebudowa tego obiektu. W 1909 umiera Artur Baildon jego dobra dziedziczy syn starszej córki Erwin von Bergwelt, a następnie w 1941 r. spuściznę dziedziczy Aleskander von Bergwelt. W zasadzie w stanie niezmienionym można go oglądać po dziś dzień, mieści się tam Dom Pomocy Społecznej





W 1882 r. Artur Baildon kupił dla swego syna Aleksandra położoną pod Raciborzem wioskę Pogrzebień i tamtejsze włości. Wcześniej te ziemie należały do Larischów, to tu do Luizy von Larisch zalecał się poeta Joseph von Eichendorff z Łubowic, by wbrew woli jej rodziców ją poślubić. Majątek przejęli Baildonowie w osobie jedynego syna Baildona - Aleksandra. Nowy właściciele dokonał przebudowy, dołożył piętro, do którego wiodą efektowe schody z białego marmuru. Wykonano nową fasadę we włoskim stylu willowym. W 1887 roku Aleksander Baildon umiera przedwcześnie. Rodzina zarządza tymi dobrami do 1909 roku. Następnie po kilkunastu latach zostaje wlasnością salezjanów na potrzeby seminarium duchownego.  Od 1946 do dziś zamieszkują tam siostry salezjanki.

Oprac. Marek Mikołajec
 
Adresy obiektów dla miłośników podróży i turystyki pałacowej:
Pławniowice, Gliwicka 46
Szklary Górne, niepodal kościoła, poczty oraz restauracji Rozdroże
Kochcice, Zamkowa 1
Świerklaniec, Parkowa 30
Krowiarki, Wyzwolenia 47
Brynek, Park 4
Siemianowice Śląskie, Fryderyka Chopina 10
Nakło Śląskie, Parkowa 1
Tarnowskie Góry, Pyskowicka 39
Chałupki, Bogumińska 30
Jelenia Góra, Zamkowa, Chojnik
Karpniki, Łąkowa 1
Kopice, Kopice 47
Pszczyna, Brama Wybrańców 1
Promnice, Kobiór, zjazd z DK1 pomiędzy Kobiórem a Tychami
Książ, Wałbrzych, Piastów Śląskich 1
Roztoka, niepodal kościoła, ul. Jana Pawła II 5
Bytom, Miechowice, Dzierżonia
Bytom, Miechowice, Frenzla
Moszna, Zamkowa 1
Rudy Raciborskie, Cysterska 1
Łubie, Pyskowicka, zjazd z głównej drogi przy słupach bramy
Pogrzebień, Brzezka 9

 
Źródła:
Górnośląscy potentaci - dziedzictwo Ballestremów. Die oberschlesischen Grossindustriellen - das Erbe der Ballesttrems. Gliwice 2014
Górnośląscy potentaci - dziedzictwo Donnersmarcków. Die oberschlesischen Grossindustriellen - das Erbe der Donnersmarcks. Gliwice 2014
Śląscy potentaci - dziedzictwo Schaffgotschów. Die schlesischen Grossindustriellen - das Erbe der Schaffgotsch. Gliwice-Opole 2014
Pałace i zacne rody szlacheckie Górnego Śląska I. Oprac. J. Jonik, D. Mazgaj. Zabrze 2015.
http://www.glogow.pl/okolice/podstrony/glogowski/zzzzzballestrem.htm
http://fmmlabunie.pl/fmm/index.php?f01=3xxx161xxxxxxxxxx&idss=96219s5570
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lagi_von_Ballestrem

Przeczytaj także:

1. Sielankowe XIX-wieczne domy mieszkalne murowane z cegły w okolicach Pszczyny, Rybnika i Raciborza
2. Drewniane kościoły ziemi rybnickiej, pszczyńskiej i wodzisławskiej oraz ich wędrówki

Proponowane projekty:

projekt domu

SAN MARINO
wymiar obiektu: 32.67m x 16.56m
466.03m² 6000 zł

projekt domu

HIDALGO
wymiar obiektu: 22.98m x 12.82m
550m² 6000 zł

projekt domu

SAN REMO
wymiar obiektu: 16.04m x 11.94m
159.42m² 2600 zł




Aktualności archiwum


Google+
facebook
twój schowek jest pusty 
schowek (0)