(32) 43 50 829
info@pro-arte.pl

Wentylacja dachów

Wentylacja dachów

opublikowano: 2008-01-04

W życiu każdego człowieka przychodzi moment, w którym staje przed wyborem - kupić mieszkanie czy kupić, a może wybudować coś samemu. Jeżeli decydujemy się na budowę, życie stawia przed nami wiele wyzwań, z którymi musimy się uporać.




Najpierw \\"walczymy\\" z budowlańcami, później z elektrykami, hydraulikami itd. W pewnym momencie nasza budowa dochodzi do etapu dachu i to co wydawało nam się straszne, teraz zaczyna przerażać. Pytania rodzą się jedno po drugim. Jaki materiał wybrać na dach? Jakie mają być rynny? Czy obróbkę zrobić z blachy powlekanej, czy może lepiej z tytanowo - cynkowej? I wiele innych...

Możemy mówić o dużym szczęściu, jeżeli trafimy do rzetelnej firmy handlowej lub trafimy do dobrego dekarza, a nie \\"układzacza\\" dachów. Jednakże gdy tak się stanie, to i tak powinniśmy posiadać pewien zakres wiedzy, aby nie dać się oszukać. Chciałbym w przystępny i jasny sposób wyjaśnić czytelnikom kilka podstawowych zagadnień związanych z dachem, jego konstrukcją i budową.

W pierwszym artykule zajmiemy się jedną z najważniejszych rzeczy w dachu, mianowicie jego wentylacją oraz materiałami, które są za nią odpowiedzialne.

Dawniej dekarz, układając dach, nie bardzo myślał o jego wentylacji. W następstwie dachy albo szybko kończyły swój żywot, albo po kilku latach wyglądały jak ogródek - całe zielone od mchów i porostów. Jedną z przyczyn było to, że najczęściej dachy były wykonywane z dachówek ceramicznych, naturalnych (nie znano jeszcze angoby) bądź ręcznie produkowanych dachówek cementowych. Mniej popularnym, ale również stosowanym materiałem była blacha na rąbek stojący (ocynkowana bądź cynkowa). W żadnym z tych dachów wentylacji jednak nie było. Tzn. wentylacja wprawdzie się pojawiała ale w trochę innym tego słowa znaczeniu. Mianowicie wentylowany był cały strych. Dachówki leżały na samych łatach, bez deskowania. W przypadku blach, wentylacja odbywała się poprzez ażurowo bite deskowanie. Drugim ważnym aspektem było to, że wszystkie kalenice i naroża (czy jak kto woli kalenice skośne) były szczelnie zamknięte zaprawą murarską, na której leżały gąsiory. Powietrze wpadało małymi okienkami na strych i nimi również wypadało.

W czasach nam bliższych, kiedy pojawiła się możliwość adaptowania poddaszy do celów mieszkalnych, zaczęto stosować sposób układania dachówki \\"na sucho\\". Tzn. wprowadzono system uszczelek wentylująco - uszczelniających. Układając dach tym sposobem wszystkie kalenice są otwarte i powietrze może swobodnie przepływać pomiędzy okapem a kalenicą. Cyrkulacja ta odbywa się pomiędzy pokryciem naszego dachu a deskowaniem, bądź folią paroprzepuszczalną. Jest to konieczne, ponieważ przepływające powietrze powoduje szybsze osuszanie pokrycia dachowego, a co za tym idzie na dachówce jest mniej wilgoci. Nie trzeba być fachowcem, żeby wiedzieć, że wilgoć jest niezbędna do wzrostu wszystkich roślin (w tym mchów itp.).

Drugim bardzo ważnym kanałem wentylacyjnym jest przestrzeń pomiędzy termoizolacją, a deskowaniem bądź folią paroprzepuszczalną. Ten kanał umożliwia \\"odciągnięcie\\" pary wodnej, która dostała się poprzez paroizolację do wełny. Producenci folii czy membran dachowych twierdzą, że ich produkty mogą śmiało stykać się z termoizolacją i wszystko będzie w porządku. Moim zdaniem zostawienie tego drugiego kanału wentylacyjnego nie jest sprawą technicznie skomplikowaną, a na pewno w znaczny sposób usprawnia przepływ powietrza w całej połaci dachowej.

W tym miejscu należałoby pokrótce omówić w jaki sposób działa membrana paroprzepuszczalna. W jednym zdaniu mogę powiedzieć, że jest to materiał, który w jedną stronę ma przepuszczać powietrze, a w drugą nie pozwalać na przedostawanie się ani powietrza ani wody. Działa podobnie do tkaniny Goretex. Jest kilka współczynników, które charakteryzują membrany paroprzepuszczalne. Najbardziej znanym jest właśnie paroprzepuszczalność. Dobre membrany mają tę wartość na poziomie nie mniejszym niż 1500 g/m2/24h. Lecz ważniejszym jest współczynnik Sd. Mówi on o tym jaki wysoki \\"słup\\" powietrza trzeba postawić na membranie aby ono przez nią przeniknęło. Innymi słowy im jest on mniejszy, tym membrana lepsza. Nie mniej jednak choćbyśmy wydali nawet 20 zł na najlepszą folię i tak nic nie jest w stanie zastąpić znanego do dawna pełnego deskowania. Jest to może i trochę droższe rozwiązanie, lecz na pewno lepsze, choć pewnie nie zgodzą się z tym producenci folii dachowych.

Po pierwsze: Deskowanie wzmacnia całą konstrukcję dachu. Po drugie: na pewno będzie trwalsze niż nawet najlepsza folia. Po trzecie: jaką mamy gwarancję, że folia dachowa będzie zachowywała swoje właściwości przepuszczające za np. 15 - 20 lat ? Przecież jest to materiał, którego parametry są określane w warunkach laboratoryjnych, a na dachu mamy warunki dalekie od takich. Poza nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy po kilku latach ta folia nie \\"zapcha\\" się od kurzu i pyłu znajdującego się naturalnie w powietrzu.

Zatem każdy kto staje przed wyborem, czy na swój dach położyć folię czy wykonać pełne deskowanie, niech przemyśli sprawę dwa razy zanim podejmie decyzję. A najlepiej niech spyta doświadczonego dekarza. Myślę, że większość powie to samo co ja.

I jeszcze na zakończenie. Nich każdy kto zaczyna robić dach pamięta, że robi się go raz na całe życie. Więc wybór odpowiedniego materiału czy ekipy wykonawczej niech będzie dobrze przemyślany. Nie należy kierować się tylko ceną. Dobra robota musi kosztować. Dobry materiał również. Zi-Co Sp. z o.o., ul. Kupiecka 10, 52-427 Wrocław, tel./fax: (071) 363 45 80, http://www.dachy.org

Przeczytaj także:

Pro Arte na AGRO SHOW 2011
Bramka LAN/WLAN

Proponowane projekty:

projekt domu

LOZANNA
wymiar obiektu: 13.5m x 8.7m
58.24m² 2200 zł

projekt domu

HIDALGO
wymiar obiektu: 22.98m x 12.82m
550m² 6000 zł

Nowa super cena 2600 zł 2400 zł
projekt domu

TRYPOLIS 4
wymiar obiektu: 14.28m x 8.18m
106.3m² 2400 zł




Aktualności archiwum


Google+
facebook
twój schowek jest pusty 
schowek (0)