(32) 43 50 829
info@pro-arte.pl

Filtr to podstawa!

Filtr to podstawa!

opublikowano: 2008-05-08

Początek XXI wieku to czas stopniowej migracji ludzi z wielkich aglomeracji miejskich na ich obrzeża lub wieś. W dużych miastach znajdują się nasze zakłady pracy, otacza nas ich zgiełk, korzystamy z ich dobrodziejstw, a jednocześnie staramy się mieszkać tam gdzie jest cisza i spokój. W mieście coraz trudniej znaleźć takie miejsca, jeśli już je znajdziemy, są to enklawy bardzo drogie i dostępne jedynie dla nielicznych. Kupujemy więc domy lub działki budowlane dalej od centrów miast.



Znajdujemy tam odpoczynek i ciszę. Pojawiają się jednak problemy, o których mieszkając w miejskich osiedlach nawet nie myśleliśmy. Jednym z takich problemów jest woda. Kupując działkę pod miastem słyszymy, że wkrótce będzie tu wodociąg, że na razie możemy korzystać z własnej studni, że tak jest nawet taniej. W najlepszym razie mamy już wodociąg, ale nasze ujęcie jest na końcu sieci wielkiego miasta lub jest to często wątpliwej jakości wodociąg lokalny.




Rodzą się wiec pytania, jak poprawić jakość wody w wodociągu lub czy korzystać z własnej studni?

Jest to problem i dylemat, który dostrzegamy dopiero wówczas, gdy transakcja kupna lokalu, domu została zrealizowana lub gdy dom właśnie wybudowaliśmy i chcemy się wprowadzić. Okazuje się, że w naszym wymarzonym domu nie możemy wyprać, żadnej białej rzeczy, bo po pierwszym praniu pojawiają się na nim plamy. Nasza pralka, zmywarka po jakimś czasie jest tak zanieczyszczona, że zastanawiamy się jak długo jeszcze będzie pracowała. Nasze nowe armatury i sanitariaty, które kosztowały nas dużo pieniędzy stają się coraz bardziej zanieczyszczone. Krocie wydajamy na drogie środki myjące żeby utrzymać je w należytej czystości, a także kosztuje nas to mnóstwo pracy.

Co z tym teraz zrobić?

Lekarstwem na te problemy jest uzdatnianie wody. Jednak to lekarstwo nie zawsze jest proste i tanie. Nasz wymarzony wodociąg nie zostanie doprowadzony w obiecywanym terminie, lecz za parę lat. Woda w naszej studni ma tyle zanieczyszczeń, że nie wystarczy zwykły filtr, a trzeba wybudować całą stację uzdatniania wody, a przecież nie pomyśleliśmy o miejscu na nią.

Jak z tym sobie poradzić?

Najlepszą odpowiedzią na to pytanie jest pomyśleć o wodzie zanim kupimy dom, zanim go urządzimy lub zanim rozpoczniemy jego budowę. Należy dowiedzieć się czy na osiedlu na którym kupuję dom, działkę jest wodociąg. Czy przewidziana jest budowa lokalnej stacji uzdatniania wody, czy też samemu trzeba się będzie o to zatroszczyć. Jeśli wiemy, że problem ten musimy rozwiązać we własnym zakresie należy do niego odpowiednio się przygotować. Jak się do tego zabrać w najlepszy sposób? Po pierwsze należy wiedzieć, że nie istnieje coś takiego jak tania stacja uzdatniania wody na krótki czas. Sam w swojej karierze zawodowej miałem dziesiątki rozmów z klientami, którzy szukali czegoś za małe pieniądze, bo za rok będą mieli wodociąg. Niestety musieli oni kupić pełną stację, która służyła im przez długie lata. Docelowo najczęściej byli z tego bardzo zadowoleni, bo wodociąg doprowadzany był do nich nie po obiecanym roku, a po kilku latach lub w ogóle. Często też ludzie Ci ostatecznie rezygnowali z wodociągu i dalej korzystali z wody z ujęcia własnego. Było to tańsze i woda często była lepszej jakości niż w wodociągu. Po drugie zanim weźmiemy się za wiercenie studni należy zorientować się na jakiej głębokości występuje woda na danym terenie i jakiej jest jakości. Bardzo rzadko czekają nas dobre wieści, że woda nadaje się do picia bez uzdatnienia. Najczęściej okaże się, że zawiera ona żelaza i mangan, jest twarda. Nierzadko woda ma zanieczyszczenia gazowe np. amoniak lub siarkowodór. Jeśli działkę, dom kupiliśmy na terenie, na którym wcześniej były intensywne uprawy rolne mogą czekać nas też inne niespodzianki jak np. azotyny. W artykule tym ograniczymy się do omówienia metod walki z nadmiarem żelaza, manganu i twardością.

Jaki jest więc następny krok w kierunku prawidłowego rozwiązania problemu wody?

Należy znaleźć wyspecjalizowaną firmę zajmującą się uzdatnianiem wody. Warto popytać sąsiadów, czy mieli ten sam problem, czy mają kogoś wartego polecenia. Ważne, żeby byli to fachowcy potrafiący dobrać najwłaściwszą technologię dla potrzeb klienta, ale również muszą potrafić doradzić odpowiednią pompę, hydrofor, sposób odprowadzenia ścieków. Największe firmy zajmujące się uzdatnianiem wody, będące producentami bardzo rzadko obsługują klientów indywidualnych. Warto jednak wybierać urządzenia tych firm i rozmawiać ze specjalistami z nimi współpracującymi i przez nich polecanymi. Jest to gwarancją zakupu urządzeń najwyżej jakości i fachowego doradztwa. Osobiście odradzam zakupy, szczególnie odżelaziaczy w Internecie, czy w marketach budowlanych. Nawet najlepsze, najwyższej klasy urządzenie nie zda egzaminu jeśli zostanie źle dobrane i zamontowane. Przy doborze stacji uzdatniania wody najważniejsza jest prawidłowo dobrana technologia. Nie ma cudownych urządzeń, czy cudownych złóż filtracyjnych. Jest tylko prawidłowo dobrana technologia, fachowy montaż i właściwy rozruch oraz konserwacja urządzeń .

Dlaczego tak ważne jest, to żeby zanim zrobimy w swoim domu ujecie wody i zajmiemy się jej uzdatnianiem wcześniej zaczerpnąć konsultacji u fachowców?

Otóż wynika to z istoty samego procesu odżelaziania. Tak jak wspominałem wcześniej, żelazo i mangan są najczęstszym zanieczyszczeniem wód podziemnych w Polsce. Żelazo najłatwiej usunąć poprzez jego utlenienie do formy wytrąconej, a następnie odfiltrowanie na złożu. Żeby proces ten zrealizować w tani i efektywny sposób należy jego konieczność przewidzieć już na etapie doboru pompy. Najtańszym sposobem napowietrzenia wody jest skorzystanie z aspiratora napowietrzającego. Jest to urządzenie działające na zasadzie zwężki Venturiego. W czasie przepływu wody przez zwężkę następuje zasysanie powietrza. Żeby proces ten jednak zachodził musi być odpowiedni stały przepływ przez urządzenie. Jeśli zostanie zamontowana pompa z przetwornicą częstotliwości, proces zasysania powietrza nie będzie zachodził. Drugim warunkiem skuteczności procesu napowietrzania jest zastosowanie zbiornika kontaktowego z możliwością zamontowania za nim odpowietrznika. Jeśli zastosujemy zbiornik membranowy proces napowietrzania nie będzie zachodził prawidłowo. Musi zostać zastosowany klasyczny zbiornik hydroforowy bez membrany. Ostatnią ważną rzeczą przy prawidłowym doborze pompy jest jej wydajność. To, że dla potrzeb domu wyliczyliśmy wydajność np. 0,5 m3/h nie znaczy, że wystarczy nam pompa o takiej wydajności. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Jeśli mamy zamontować automatyczny filtr odżelaziający, filtr ten okresowo należy płukać. Przepływ przy płukaniu przez filtr musi być około 3 razy intensywniejszy niż przy normalnej pracy. Dlatego też dla takiego przypadku pompa musi zapewniać wydajność min 1,5 m3/h przy ciśnieniu min. 3 bar. Gdy dobierzemy już odpowiednią pompę i hydrofor jaki jest następny krok? Jest to wykonanie analizy fizykochemicznej i bakteriologicznej wody. Żeby uzdatnić wodę, musimy wiedzieć co w niej jest. Wiedza, że w wodzie jest żelazo to znacznie za mało żeby prawidłowo dobrać sposób jego usuwania. Po pierwsze musimy wiedzieć ile go dokładnie jest, po drugie wiedzieć jakie jeszcze inne zanieczyszczenia mu towarzyszą oraz jakie jest pH wody. Inaczej usuwa się żelazo, gdy jest w wodzie wysoka utlenialność, niskie pH, amoniak, siarkowodór lub gdy woda jest zasolona. Te wszystkie parametry decydują o optymalnym doborze technologii i urządzeń, stąd analiza wody jest niezbędna. Osobiście odradzam, korzystanie z analiz wykonywanych przez firmy zajmujące się uzdatnianiem wody. Są one najczęściej wykonywane za pomocą testerów i obarczone bywają znacznym błędem. Polecam wykonywanie analiz w laboratoriach SANEPID'u, akredytowanych laboratoriach lub laboratoriach placówek naukowych.

Kolejnym etapem doboru stacji uzdatniania wody jest odpowiedni dobór złoża filtracyjnego i średnicy filtra odżelaziającego. Dokonuje tego fachowa firma zajmująca się uzdatnianiem wody. W tym miejscu należy wrócić do początku artykułu, gdy mówiłem o zapotrzebowaniu miejsca. Filtr odżelaziający to urządzenie, którego dla domu jednorodzinnego średnica wynosi min. 254 mm, a wysokość około 1 500 mm. Filtr taki składa się ze zbiornika ciśnieniowego, wypełnionego odpowiednim złożem filtracyjnym, systemu dystrybucyjnego oraz zaworu sterującego. Odpowiednio dobrana średnica, złoże filtracyjne oraz intensywność płukania to klucz do sukcesu w uzdatnianiu wody. Dobór złoża jest szczególnie istotny w przypadku, gdy w wodzie występują mangan i zanieczyszczenia gazowe, siarkowodór i amoniak. O ile żelazo po napowietrzeniu, najczęściej z wody da się usunąć na piasku kwarcowym to w przypadku manganu trzeba stosować tzw. złoża katalityczne. Są to złoża najczęściej uzyskiwane z naturalnych skał zawierających w swoim składzie tlenki manganu. Związki te same nie biorąc udziału w reakcji, katalizują przejście manganu w formę wytrącaną dzięki czemu możliwe jest jego usunięcie. Ważne jest również to, że w przypadku wód zawierających wysokie ilości żelaza i manganu, czasem konieczne jest stosowanie filtracji dwustopniowej. Najpierw usuwa się żelazo, a dopiero na drugim filtrze mangan. Co zrobić jednak w sytuacji, gdy na etapie doboru pompy i hydroforu nie dobraliśmy ich właściwie, i teraz nie ma możliwości napowietrzenia wody za pomocą aspiratora? W takim przypadku możliwe jest zastosowanie złóż regenerowanych silnym utleniaczem. Złoża te w sposób ciągły lub okresowy mogą być aktywowane nadmanganianem potasu. Regeneracja złoża okresowa wskazana jest jeśli w wodzie jest dużo manganu, a stosunkowo mało żelaza. W przypadku wysokiej zawartości żelaza wskazane jest ciągłe dozowanie roztworu nadmanganianu potasu. Dozowanie odbywa się proporcjonalnie do rozbiorów wody i realizowane jest za pomocą stacji dozującej. Warto wiedzieć, że technologia ta wymaga stałej kontroli serwisowej urządzeń. O ile w przypadku technologii opartych na złożach kwarcowych i katalitycznych wystarczy kontrolę serwisową przeprowadzać raz na rok, to w przypadku technologii opartej na złożach regenerowalnych wskazane są przeglądy serwisowe nie rzadziej niż co pół roku. Przy montażu stacji uzdatniania wody warto również pamiętać o zastosowaniu na wejściu do stacji wstępnego filtra mechanicznego. Zadanie jego polega na zabezpieczeniu głowic filtrów odżelaziających przed uszkodzeniami przez cząstki mechaniczne. Na wejściu najkorzystniej jest stosować filtry z płukaniem wstecznym, tak żeby nie było konieczności wymiany wkładu.

Jeśli z wody udało nam się już usunąć żelazo, mangan i inne zanieczyszczenia, a nasza woda spełnia już normy możemy ją poddać dalszej obróbce. Te same procesy, które zostaną omówione wskazane są również dla wód wodciągowych. Najczęściej stosowanym procesem jest jej zmiękczanie. Ma na celu usunięcie z wody nadmiaru jonów wapnia i magnezu. Związki te jakkolwiek potrzebne w codziennej diecie człowieka, w nadmiarze są w wodzie niepożądane. Związane jest to ze zjawiskiem wytrącania pod postacią tzw. kamienia. Proces zachodzi w wyniku podgrzewu wody i w gospodarstwie domowym jest uciążliwy. Duża ilość kamienia to straty ciepła w instalacji grzewczej, zatkane instalacje, perlatory kranów etc. Także musimy stosować większą ilość środków zmiękczających w pralce, zmywarce oraz środków myjących. Za stosowaniem zmiękczaczy przemawiają tak więc zarówno względy praktyczne, jak i ekonomiczne. Proces realizuje się na wymiennikach wypełnionych złożem kationit silnie kwaśny, popularnie nazywanych zmiękczaczami. Urządzenia te działają na zasadzie ekwiwalentnej wymiany jonowej. Oznacza to, że jony wapnia i magnezu w wyniku procesów zachodzących na złożu wymieniane są na jony sodu. Nie zmienia się wprawdzie ogólne zasolenie wody, ale sód nie ma tendencji do wytrącania się w instalacji pod wpływem zmiany temperatury, tym samym nie powstają w instalacjach osady. Co ważne i warte zapamiętania zawartość sodu w wodzie jest również limitowana. Jeśli mamy bardzo twardą wodę i za bardzo ją zmiękczymy możemy wprowadzić do wody tyle sodu, że przekroczymy jego dopuszczalną wartość.



Wszyscy spotkaliśmy się z informacjami o wpływie soli na nadciśnienie. Pierwiastkiem odpowiedzialnym za to jest właśnie sód. Jeśli chodzi o dobór urządzenia zmiękczającego do domu jest to stosunkowo proste i radzi z tym sobie poprawnie większość firm. O ile w przypadku odżelaziania sugeruję zawsze korzystać jedynie z wąsko wyspecjalizowanych firm, to prawidłowo dobrany zmiękczacz jest w stanie dostarczyć większość hydraulików. Bardzo ważną rzeczą jest kupując zmiękczacz kierować się marką producenta. Porównując zmiękczacze 2 rożnych firm należy sprawdzać głównie: - ilość złoża. Nie należy nabierać się na chwyty marketingowe niektórych firm. Zmiękczacze o takiej samej ilości jonitu wyprodukują tyle samo wody między regeneracjami i uzyskamy na nich praktycznie taką samą wydajność. O ile oczywiście producent zmiękczacza stosuje jonity renomowanych producentów. Podobnie ze zużyciem soli na jedną regenerację, choć tu niekiedy z zależności od sposobu regeneracji różnice w zużyciu mogą sięgać do kilku procent. - sposób regeneracji. Domowe zmiękczacze najczęściej regenerowane są czasowo lub objętościowo. Zmiękczacze sterowane czasowo są tańsze, ale mniej ekonomiczne. Warto dopłacić do sterowania objętościowego i oszczędzać sól. Jest to ważne zarówno dla oszczędności w budżecie domowym jak i ochrony środowiska. Obecnie na rynku pojawiły się też urządzenia dwukolumnowe. Urządzenie takie pozwala perfekcyjnie wyregulować konieczne zużycie soli i zrzut ścieków, tak że nie ma żadnych zbędnych strat w eksploatacji. Warto też zwrócić uwagę na zmiękczacze z tak zwaną funkcją BIO. Urządzenie te zapewniają 100% bezpieczeństwo sanitarne. Złoże w nich okresowo jest dezynfekowane chlorem uzyskiwanym na drodze elektrolizy solanki. W niektórych krajach Europejskich, zakazana jest sprzedaż urządzeń domowych nie posiadających tej funkcji. Są to naprawdę warte polecenia urządzenia, które można znaleźć u renomowanych producentów, dystrybutorów i w sieciach handlowych. Opisując proces zmiękczania dużo mówiliśmy o jego zaletach, które są niepodważalne, ale wspomnieliśmy też o wadach. Wady to wzrost zawartości sodu wodzie i niekorzystne oddziaływanie ścieków po regeneracyjnych na środowisko. Czy jest możliwość chronić instalację przed kamieniem, nie usuwając z niej wapnia i magnezu? Nie produkować niekorzystnych dla środowiska ścieków? Czy są metody alternatywne do klasycznego zmiękczania?

Odpowiedzią na te pytania jest technologia nanokrystalizacji.



W technologii tej wykorzystuje się elektro impulsy o odpowiedniej częstotliwości. Złożona struktura elektrodowa urządzeń pozwala na wytrącenie w pierwszej fazie na elektrodzie nanokryształków wapnia. Następnie poprzez zmianę ładunku prądu, kryształki te są odrywane od elektrody i nadawana jest im odpowiednia polaryzacja. Dzięki temu po podgrzaniu wody cząstki te płynąc w wodzie nie wytrącają się na instalacji. Oczywiście na elektrodach nie udaje się wytrącić w postaci nanokryształów całej zawartości wapnia i magnezu. Co więc dzieję się dalej z nimi, czy one nie wytrącą się na naszych rurociągach? Otóż nie. W czasie przepływu przez rurociąg znacznie łatwiej jest wytrącić się im na płynących obok nanokryształach, które mają rozbudowaną powierzchnię niż na gładkich elementach rur. Dzięki temu nasza instalacja jest chroniona przed kamieniem. Co ważne urządzenie to w żaden sposób nie zmienia składu fizykochemicznego wody, nie produkuje ścieków oraz zużywa minimalną ilość prądu. Urządzenie wymaga jedynie okresowej wymiany tzw. patronów. Dodatkowo niektóre dostępne na rynku urządzenia nie tylko stabilizują twardość, ale również w czasie pracy wytwarzają na metalowych elementach instalacji powłokę antykorozyjną chroniąc je przed rdzą. Niestety nie ma urządzeń doskonałych. Urządzenia wykorzystujące zjawisko nanokrystalizacji nie będzie skuteczne jeśli w wodzie występują ponadnormatywne ilości żelaza. Jest ono również skuteczne jedynie w obszarze wody ciepłej o temperaturze 60 max. 80 0C. Przy podgrzaniu wody powyżej tej wartości np. w czajniku woda traci swoją ochronę. Podobnie ma się z miejscami, w których woda odparowuje. W wyniku odparowania wody, naprzykład na ściance kabiny prysznicowej lub na perlatorze kranu, pojawi się osad kamienia. Osady te nie pojawią się natomiast w instalacji i na zamotywanych na niej urządzeniach, w których nie przekroczona zostanie właściwa temperatura i nie zachodzi zjawisko parowania wody. Nie mamy więc osadów, strat ciepła i przewężeń w instalacjach ciepłej wody użytkowej.

W powyższym artykule przekazałem jedynie cząstkę informacji na temat uzdatniania wody dla ujęć indywidualnych. Mam nadzieję, że dzięki temu artykułowi, choć parę osób uniknie kłopotów z wodą we własnym wymarzonym domu oraz uniknie błędów przy wyborze właściwych urządzeń, firmy i technologii uzdatniania wody. Z konieczności nie byłem w stanie poruszyć tu wielu ważnych rzeczy jak na przykład optymalny sposób odprowadzenia ścieków popłucznych ze stacji, problemu usuwania azotanów etc. Czy skorzystacie Państwo z tych rad decyzja należy do Was, podobnie jak odpowiedź na pytania co lepsze usuwanie twardości (zmiękczacz), czy jej stabilizacja (nanokrystalizacja).

Kierownik Dzialu Technologii Uzdatniania Wody Artur Szlaski

Przeczytaj także:

Domy energooszczędne pod klucz
Domy z ofertą budowy

Proponowane projekty:

projekt domu letniskowego

BARI dom letniskowy z poddaszem
wymiar obiektu: 7m x 8m
40.64m² 1800 zł

projekt domu letniskowego

ORLEAN dom letniskowy z podda...
wymiar obiektu: 7m x 6.5m
55.6m² 1800 zł

projekt domu letniskowego

DAKAR dom letniskowy
wymiar obiektu: 7.1m x 6.9m
30.87m² 1700 zł




Aktualności archiwum


Google+
facebook
twój schowek jest pusty 
schowek (0)