(32) 43 50 829
info@pro-arte.pl

Partyjka szachów z robotem

opublikowano: 2007-08-05

Atrakcją tegorocznych targów przemysłowych w Hanowerze był robot grający w szachy. Każdy mógł spróbować swoich sił, a chętnych nie brakowało. Naukowcy z krakowskiego Centrum Badawczego ABB zadbali o to, by robot \\"widział\\" szachownicę i przeciwnika. Tak na dobrą sprawę maszyna grająca w szachy nie stanowi dzisiaj niczego szczególnego. Od wielu lat przecież arcymistrzowie tej dyscypliny mierzą swoje umiejętności z tęgimi procesorami superkomputerów. Raz wygrywa jedna strona, kolejnym razem przeciwna. Jednak dotychczas nie zbudowano robota, który mógłby w bezpieczny sposób współdzielić przestrzeń przy szachownicy z człowiekiem \\"czując\\" i reagując na obecność przeciwnika. Trzeba było, więc lukę tę uzupełnić. Doskonałą okazję dały ku temu targi przemysłowe w Hanowerze, przez wielu postrzegane jako największa i najważniejsza na świecie impreza wystawiennicza. - Tak naprawdę wcale nie chodziło o pokazanie możliwości samego robota, bo te znane są wszystkim doskonale, a umiejętność przestawiania pionków na szachownicy nie jest czymś szczególnym - tłumaczy Michał Orkisz z Centrum Badawczego ABB w Krakowie. - Zamysłem, jaki przyświecał pomysłodawcom ekspozycji, było pokazanie możliwości współdziałania człowieka i robota w tej samej przestrzeni. Udowodnienie, że mechaniczny manipulator może pracować w bezpośredniej bliskości człowieka i nie musi być oddzielony klatką bezpieczeństwa, by nie dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. Partyjka szachów, gdzie naprzeciw siebie siedzą człowiek i ramię robota, zdawało się najlepszym rozwiązaniem. Przygotowaniem aplikacji zajęli się pracownicy Centrum Badawczego w Niemczech, bowiem oni właśnie w ramach Grupy ABB zajmują się robotyką. Ponieważ jednak pomysł wykrystalizował się w lutym, a targi odbywały się pod koniec kwietnia, o merytoryczne wsparcie zwrócili się do swoich kolegów z Polski. Zespół: od lewej Joachim Unger/DECRC, Michał Orkisz/PLCRC, Piotr Powroźnik/PLCRC, Roland Krieger/DECRC. - Zajęliśmy się wszystkim, co dotyczy interakcji z użytkownikiem, czyli, przede wszystkim, wizyjnym systemem rozpoznawania ruchów przeciwnika - mówi Michał Orkisz. To, co działo się na szachownicy musiało zostać zamienione na instrukcje dla komputera. System nie tylko musiał rozpoznawać figury, ale również pilnować, by gracz nie \\"oszukiwał\\". Odległość między przeciwnikami była tak niewielka, że człowiek spokojnie mógł \\"pogłaskać\\" robota, który przyjmował to z dużą wyrozumiałością natychmiast spowalniając ruchy i dbając o bezpieczeństwo. Całości dopełniał panel dotykowy, który pozwalał rozpocząć nową grę, wybrać poziom trudności, a także był narzędziem komunikacji pomiędzy robotem a człowiekiem. Uczestnicy targów wspominają, że przy stosiku ABB zawsze gromadziła się duża grupa zainteresowanych aplikacją, jednak niewielu z nich miało śmiałość zmierzyć się z robotem. Choć - jak się okazało - podjęcie wyzwania nie było z zasady skazane na porażkę. - W pewnym momencie przyszło nam do głowy, że trzeba było stworzyć specjalny tryb VIP, dzięki któremu każdy mógł zostać szachowym mistrzem i pogromcą robota - uśmiecha się dr Orkisz. Taki tryb, który na pewno wielu zwiedzającym dostarczyłby ogromnej satysfakcji, nie powstał. Satysfakcję odczuli pracownicy krakowskiego centrum. Zespół, którym kierował Dariusz Bednarowski, w ciągu zaledwie kilku tygodni zbudował od podstaw cały system. Michał Orkisz zajmował się kwestią wizji i interfejsu użytkownika, natomiast o integrację tych rozwiązań z całą aplikacją zadbał Piotr Powroźnik. Obaj podkreślają także niebagatelną rolę współpracujących z centrum studentów, którzy wnieśli w projekt nie tylko świeżość i zapał, ale także wiedzę. Praca była bardzo absorbująca i ciekawa z naukowego punktu widzenia. W ciągu prawie trzech dni, jakie Michał Orkisz spędził na targach, robot został pokonany dwa razy. Jeden ze zwycięzców określił siebie mianem \\"gracza zaawansowanego\\", drugi natomiast nie ukrywał, że jest wielokrotnym mistrzem szachowym. - To było naprawdę duże i ciekawe wyzwanie - przyznaje Michał Orkisz. - Pracy mieliśmy przy nim, co nie miara, ale pozwoliło nam sprawdzić się w innej dziedzinie i znacznie poszerzyć nasze horyzonty. Biorąc pod uwagę fakt, że na wszystko mieliśmy zaledwie dwa miesiące, a projekt doprowadziliśmy do szczęśliwego końca, możemy mówić o dużym sukcesie. Cały projekt został przygotowany jedynie na potrzeby targów w Hanowerze, trudno więc mówić o możliwościach komercyjnego wykorzystania go w innych dziedzinach. Na razie efektem pracy krakowskich naukowców będzie pokazowy robot-szachista, gotowy rozegrać z każdym zainteresowanym partyjkę w Centrum Badawczym w Krakowie. Ale doświadczenia zdobyte przy pracy nad systemem już wkrótce mogą okazać się bardzo przydatne, bowiem systemy wizyjne zdobywają coraz większą popularność w przemyśle. Już dzisiaj są wykorzystywane na przykład w fabrykach podzespołów elektronicznych, gdzie robot dzięki \\"oczom\\" potrafi wybrać i wstawić odpowiednią część w konkretne miejsce płytki drukowanej. Podobne rozwiązania stosuje się także coraz częściej do kontroli jakości, gdzie w bardzo szybkim tempie komputer może porównać wymiary gotowych elementów z wzorcem. Niebagatelne znaczenie ma także zwiększenie bezpieczeństwa pracy manipulatorów, czego udowodnienie było głównym zamysłem organizatorów ekspozycji. Pozwoli to zlikwidować zajmujące dużo miejsca klatki bezpieczeństwa i umożliwi współpracę na jednej linii człowieka i maszyny w bezpośrednim sąsiedztwie. Może to być szczególnie przydatne przy jednostkowych operacjach, gdzie udział operatora jest znaczny. Przygotowanie przez pracowników krakowskiego Centrum Badawczego ABB części aplikacji dla targowej ekspozycji jest elementem szerszej współpracy, jaką prowadzą poszczególne centra badawcze w ramach Grupy. Na przykład naukowcy z Polski i Niemiec spotykają się systematycznie na warsztatach roboczych poświęconych systemom diagnostycznym, gdzie nie tylko dzielą się doświadczeniami, ale także starają się pracować nad nowymi rozwiązaniami, z których - bez względu na to gdzie powstaną - skorzysta Grupa ABB na całym świecie.

Przeczytaj także:




Aktualności archiwum


Google+
facebook
twój schowek jest pusty 
schowek (0)